SWM14
SWM13
SWM11
SWM10
SWM8
SWM7
SWM6
SWM5
SWM3
SWM2
SWM1

Na tegorocznym Łódzkim Festiwalu Fantastyki Kapitularz zapraszamy serdecznie do strefy modeli z uniwersum STAR WARS!
Razem ze swoją kolekcją odwiedzą nas Bernard Szukiel oraz bracia Adam i Marek Kulesza
Modele wykonane są od podstaw z kartonu, PCV i innych materiałów wzorując się na znalezionych w internecie zdjęciach. Są unikatowe na skalę światową.
Od wielu lat prezentowane są na różnych wystawach, konwentach i ewentach takich jak Star Force, Pyrkon, ForceCon, ComicCon Warsaw, Power Of The Force w Niemczech, RPC w Kolonii.
Kolekcja ta w zeszłym roku została doceniona zaproszeniem na listopadowy Comic Con w Wiedniu organizowanym przez firmę Reedpop, organizatora Star Wars Celebration.
Pisał o nich między innymi Lucas Film w magazynie Star Wars Insider.
Właśnie wrócili z konwentu Mondocon w Budapeszcie a już we wrześniu będzie można ich zobaczyć w Łodzi!

 

BERNARD SZUKIEL MAREK KULESZA ADAM KULESZA
BERNARD SZUKIEL MAREK KULESZA ADAM KULESZA
Pierwszy raz zobaczyłem Gwiezdne wojny na początku lat 80tych i to była miłość od pierwszego wejrzenia. To wtedy zapragnąłem mieć własny statek kosmiczny i wtedy rozpoczęła się przygoda z modelarstwem. Dopiero rok 2014 zaowocował pierwszym ukończonym modelem z Gwiezdnych Wojen, Sokołem Millenium i spełnieniem młodzieńczego marzenia. Moja pasja do Gwiezdnych Wojen przetrwała do dziś. Co kilka miesięcy powstaje nowy model z ulubionego Uniwersum. Budowa kolejnych pojazdów sprawia mi ogromną przyjemność, a ulubionym materiałem stał się karton. Modele te są unikatowe na skalę światową. Sokół został wyróżniony w międzynarodowym konkursie organizowanym przez magazyn modelarski Fine Scale Modeler, oraz artykułem w magazynie Star Wars Insider wydawanym przez LucasFilm i Disneya. Jestem stałym gościem wielu imprez o tematyce SF takich jak Pyrkon, StarForce, Baltikon czy ComicCon. To był rok 1981. Jako nastolatek poszedłem z bratem do kina na film: Star Wars. Wówczas jeszcze nie wiedziałem, że ten jesienny wieczór będzie przełomowym dniem w moim życiu. Ten fantastyczny świat zaciekawił mnie tak bardzo, że zacząłem się zastanawiać jak takie modele statków, wykorzystywane w filmie, mogą wyglądać w realnym świecie. Jak są budowane, z czego i ile czasu to zajmuje. Długo się jednak nie zastanawiałem, i sam postanowiłem zbudować pierwszą replikę Tie-Fightera z kartonu. Z poczatku mi nie wychodziło, a pierwsze modele nie przetrwały próby czasu. Jednak nigdy się nie poddawałem. Z czasem zacząłem improwizować, zbierać różne części , zagłębiać się coraz bardziej w świat modelarstwa, nie tylko ze Świata Star Wars, ale też żaglowce, czołgi itd. Jednak najbardziej odpowiadały mi jednak statki kosmiczne. W tamtych czasach nie było ogólnie dostępnych planów modeli. Spędzałem setki godzin przy kasecie wideo, oglądając poklatkowo każdą scenę z filmu, aby dokładnie rozrysować wszelkie szczegóły każdego statku. Potem wydoroślałem, ożeniłem się, urodziły mi się wspaniałe córeczki, potem znowu się ożeniłem, zostałem dziadkiem…. Czas mijał, świat się zmieniał, technologia poszła do przodu, a ja nadal tkwię w świecie Star Wars. Obecnie wszystkie modele wykonuję wraz z moją żoną Kasią. Od najmłodszych lat spoglądałem w niebo, były gwiazdy, ale nic poza tym. Gdy poznałem świat filmu S-F tak trochę to na niebie nie było statków. Zobaczyłem ten świat inaczej i był wielki tak wielki że aż nie realny. Pierwsza myśl; mieć taki statek duży lub mały, i się zaczęło, rysowanie budowanie konstruowanie. Dążenie do ideału, powtarzanie tych projektów do perfekcji. Statki na niebie to wyzwanie bo one w uniwersum SW… są wszędzie. Magia kina zrodziła ten styl tworzenia. Moje hobby nie jest odosobnione. Pochodzę z Elbląga, mam dwoje dzieci mam 54 lata. Pracuję w firmie reklamowej w Elblągu. Byłem uczestnikiem wielu wystaw.

Więcej informacji o naszych gościach i ich hobby można znaleźć na ich stronie internetowej www.yavin.pl.